Husaria przegrywa na własne życzenie!
Są takie mecze, po których ciężko znaleźć odpowiednie słowa. I nie dlatego, że przeciwnik był poza naszym zasięgiem, ale dlatego, że sami zrobiliśmy naprawdę sporo, żeby tego meczu nie wygrać. 😅 Sytuacji mieliśmy tyle, że spokojnie można byłoby obdzielić nimi kilka spotkań. Niestety, jak to w piłce bywa – za niewykorzystane okazje trzeba później słono zapłacić.